Twoja trasa:» Strona główna» Aktualności» Archiwum» Rosberg odnosi w Meksyku czwarte zwycięstwo w sezonie
Archiwum aktualności
02.11.2015
Rosberg odnosi w Meksyku czwarte zwycięstwo w sezonie
Rosberg odnosi w Meksyku czwarte zwycięstwo w sezonie

Nico Rosberg, wygrywając GP Meksyku zdecydowanie odzyskał pozycję wicelidera mistrzostw świata F1, gdyż na mecie wyścigu zabrakło obu kierowców Ferrari. Na podium obok Niemca znaleźli się Lewis Hamilton i Valtteri Bottas.

Pogoda nie włączyła się do dzisiejszej rywalizacji, mimo iż synoptycy przez cały weekend straszyli kierowców deszczem. Warunki na najszybszym torze w kalendarzu F1 okazały się jednak nieco odmienne niż te, które panowały podczas treningów i kwalifikacji. O ile temperatura powietrza oscylowała w okolicy 20 stopni Celsjusza, nawierzchnia toru za sprawą słońca rozgrzana została do przeszło 50 stopni Celsjusza.

Powracające do kalendarza F1 po 23 latach przerwy Grand Prix Meksyku na torze Hermanos Rodriguez padło łupem kierowców Mercedesa, dla których wysokość położonego na przeszło 2200 metrów nad poziomem morza obiektu nie stanowiła większego problemu w zdobyciu kolejnego w tym roku dubletu.

Przed wyścigiem niemal wszyscy kibice zastanawiali się czy Nico Rosberg tym razem obroni po pierwszym zakręcie wywalczone z trudem, czwarte z rzędu pole position.

Obaj kierowcy Mercedesa przystąpili do wyścigu w punkt, a przeszło 900 metrów do pierwszego zakrętu pozwoliło im bez większych problemów bezpiecznie pokonać pierwszy zakręt, po którym na prowadzeniu znajdował się Nico Rosberg. Niemiec swoją przewagę utrzymał do końca wyścigu, zmieniając opony dwukrotnie na 27 i 47 okrążeniu wyścigu.

Wyścig w Meksyku z pewnością nie należał do kierowców Ferrari. Sebastian Vettel, walczący z Rosbergiem o wicemistrzostwo, sprint do pierwszego zakrętu przegrał z Daniiłem Kwiatem (Red Bull), a w pierwszym zakręcie miał kontakt z Danielem Ricciardo, co doprowadziło do przebicia opony i poważnej straty czasowej.

Niemiec po wizycie w boksach i założeniu średniego ogumienia, na 18 okrążeniu stracił panowanie nad swoim autem i wypadł z toru, szczęśliwe jeszcze bez reperkusji, ale w dalszej części wyścigu utknął za Pastorem Maldonado, którego nie mógł wyprzedzić na torze. Po drugiej zmianie opon czterokrotny mistrz świata w siódmym zakręcie toru tym razem wypadł na bandy okalające tor, definitywnie kończąc swoją przygodę.

W podobnym stylu wyścig zakończył się dla Kimiego Raikkonena, który w Meksyku ponownie rywalizował ze swoim rodakiem, Valtterim Bottasem. Sytuacja przypominała niemal kalkę rywalizacji kierowców z Rosji, z tą różnicą, że w Meksyku z tyłu podążał kierowca Williamsa.

O ile w Soczi na poboczu zatrzymał się Valtteri Bottas, o tyle na torze Hermanos Rodriguez na poboczu, z uszkodzonym zawieszeniem znalazł się Kimi Raikkonen, podczas gdy Bottas bez problemu dojechał do mety na podium.

Obie kolizje kierowców Ferrari były badane przez sędziów zawodów, jednak w żadnej z sytuacji skład sędziowski nie podjął próby interwencji, określając oba wypadki „incydentami wyścigowymi”.

Zespół Mercedesa, dysponując przeszło 30 sekundą przewagą nad trzecim Daniiłem Kwiatem postanowił wezwać swoich kierowców do boksów na dodatkową zmianę opon. Najpierw do boksu zjechał Nico Rosberg, podczas gdy Lewis Hamilton mimo prośby zespołu zignorował pierwsze zaproszenie do zjazdu na aleję serwisową, wzbudzając nieco emocji. Ekipa przekonała jednak Brytyjczyka, aby zjechał po nowe opony na kolejnym okrążeniu, a Nico Rosberg w ten sposób odzyskał swoje prowadzenie.

Wypadek Sebastiana Vettela namieszał nieco w stawce, gdyż na torze pojawił się samochód bezpieczeństwa. Część kierowców wykorzystała ten moment na zmianę ogumienia na miękkie, podczas gdy kierowcy Mercedesa zmieniali opony na średnie kilka okrążeń wcześniej.

Ostatecznie jednak kierowcy Mercedesa niezagrożeni przekroczyli linię mety na dwóch pierwszych pozycjach, a podium uzupełnił Valtteri Bottas.

Za podium znaleźli się kierowcy Red Bulla, Kwiat przed Ricciardo oraz Massa. Nico Hulkenberg z Force India finiszował na siódmej pozycji, podczas gdy Sergio Perez swój domowy wyścig ukończył na 8 pozycji, po tym jak w końcówce musiał mocno bronić się na zużytych oponach przed atakami rywali. Meksykanin jako jedyny pokonał dystans wyścigu zjeżdżając na aleję serwisową tylko raz.

Pechowo, oprócz zawodników Ferrari, wyścig zakończył się dla Fernando Alonso, który wycofał się na skutek awarii jednostki napędowej na samym początku wyścigu oraz Felipe Nasra, który zjechał na pobocze po tym jak w jego Sauberze posłuszeństwa odmówił układ hamulcowy.
 

 

 

źródło: f1.dziel-pasje.pl

 

 

Pomoc
Uwaga! Darmowa dostawa paczką priorytetową Poczty Polskiej na obszarze Polski przy płatności online i zakupach powyżej 400 zł